Startseite
  Über...
  Archiv
  Gästebuch
  Kontakt
 

  Abonnieren
 


 

http://myblog.de/meksyk

Gratis bloggen bei
myblog.de





 
ostatni dzien

dzis jest moj ostatni dzien

juz ostatnie dni nei pracuje , aby sobie zpakowac rzeczy i jeszcze zrobic ostatnie zakupy i takie rzeczy... czuje sie bardzo dziwnie, z jednej strony nie chce isc, bo zylam tutaj rok, i kocham tych ludzi tutaj, jazne tez nei chce tutaj zostawic Primiego, ale dzieci bardzo kocham tez , no i oczywiscie Alme...

z drugiej strony juz sie ciesze widziec rodzinke, przyjaciol, wrzystkich....

dziwne oczucie. dzisiaj okolo 3 nad ranem wyjadem a autobusem z Navojoa do LOS MOCHIS. z tamtond leci rano ok 10.30 moj pierwszy samolot do Mexico-City. Tam bede wpoludnie okolo 1. czekam 8 godzin i zmieniam lotnisko bo Mexico-City ma 2 lotniska. no i o 9 wieczorem leci moj samolot do Niemiec, ok 10 godzin. popoludniu bede w Niemcach ( poprzez zmiane czasu) no i czekam 2 albo 3 godziny na nastempny lot od Frankfurtu az do Duesseldorfu, tam bede ok 17.20 i ( taka mam nadzieje) Andrzej bedzie na mnie czekal. W piontek wieczorem bede w domu. 11 Miesiency zylam tutaj i neiwidzialam domu. Dziwnie sie czuje... Prosze o modlitwy, bo jednak Mexico-City jest niebezpieczne miejsce, tymbardziej dla "Bialego" z wlosami blond, jeszcze kobiete. Ale ja sie nie boje. BOG jest z mna. A Primi mi tutaj juz pokazal jak zbic kogos wrazie by mnie chcieli ukrasc, hahahaha

wczoraj mnie pozegnali dzieci. To znaczy czesc. Smutna prawda jest ze te dzieci nie idzie czymac na "WSPOLNE ZAJENCIA".. Jak Director chce  cos oglaszac czeba zamykac na klucz dzrwi pomieszczenia gdzie jedza, w czasie gdzie jedza, bo jak nei to uciekaja. Jak ma ktos urodzinyalbo kogos pozegnalismy, musi byc ciasto albo lody albo cos do jedzenia dobrego aby zostali. i to sie dajena koniec bojak nei to jedza i ida. no i tak bylo tez umnie, ja ich znam , wiem jakie sa. niepotrafia wyrazic wdziecznosci albo cos takeigojak uczucia dla innych. Ani dla SIEBIE tego nie maja i mienzy soba jakby panowala wojna czasami. ale takie jzu zycie tutaj. jednak neiktore dzieci mi malowali cos milego i powiedzielimile slowa, niektora z dziewczyn tez. Ale no cos. Jak sie jedno nauczylam tutaj to jest to : Kochac gdzie cie traktuja jak smiec, dac gdzie niejest nic dowartosciowane

jednak kocham te dzieci.i bede tesknila za nimi. Alma za neidlugo tez pojdzie , tyle jest pewne. Moze to jest ja\ednak dobre. oby dzieci sobei zdali sprawe co maja .

Juz za niedlugo sie uwidzimy

ADIOS AMIGOS

5.8.09 18:37


Werbung


kuchnia

kucharka se wyjechala bop ma urlop jeden tydzien , no i Alma y Ja bralismy kuchnie pod nasza opieke....

ale bo Alme wciosz biodra bola jak sie zaduzo rusza ( albo siedzi albo lezy w tej samej pozycji) to organizowalismy ze kazda grupa ( dzieci, dziewczyny i chlopcy) beda przegotowali jedne jedzenie. noi tak, zobaczymyjak nam pojdcie. Kucharka tez juz mowila ze najchetniej by se poszla, no i Alma wciosz planuje isc w tym miosioncu. jej mala curka sie juz pytala kiedy " bedziemy wolni".

zobaczymy jak to bedzie

2.8.09 22:12


kuchnia

kucharka se wyjechala bop ma urlop jeden tydzien , no i Alma y Ja bralismy kuchnie pod nasza opieke....

ale bo Alme wciosz biodra bola jak sie zaduzo rusza ( albo siedzi albo lezy w tej samej pozycji) to organizowalismy ze kazda grupa ( dzieci, dziewczyny i chlopcy) beda przegotowali jedne jedzenie. noi tak, zobaczymyjak nam pojdcie. Kucharka tez juz mowila ze najchetniej by se poszla, no i Alma wciosz planuje isc w tym miosioncu. jej mala curka sie juz pytala kiedy " bedziemy wolni".

zobaczymy jak to bedzie

2.8.09 22:12


countdown sie zaczyl

zostal mi tydzien

 neistety nie psize duzo bo nie mam czas, mam duzo roboty

tutaj najwarzniejsze

 dzisiaj rano przy pracy nadworze Alm jakis zly ruch zrobila, noi od tego czasu prawie sie ruszac nei potrafi, bardza ja boli, juz zawiozl ja director do doktora , i czeba ja injectowac.

3 dzien jestem chora, brzuch mnei boli jak jem cos i sie robi twardy i sie wypycha jak bym byla wciorze ( NIE! NIE JESTEm!!) juz Alma mi dala tabletki , jem same platki z woda no albo troche owoce albo salate. wiencej dzieci juz bolalo brzuch, nie ale im sie to nei tczymalo tak dlugo. jak wruce pojde sie spraw\dzic na wrzystko.

Alma tez juz neihcce byc tutaj, kucharka tez mowi ze neichce zostac.

Lulu wczesniej etz mieszkala tutaj i chodzi w colpaku do szkoly, wienc nam pomagfa aby sobie zaplacic szkole. jest przy starszych dziewczyn, ale ja ja "supervisuje". wienc sie znowu przeniosla do mojego starego pomieszczenia.

Claudia jest bardzo chora ma Typhus y rozne inne infekcje mocne wienc zyje narazie kolo mnei, smaa w pokoju, aby nikogonei zarazic. miala 3 dni chloapaka ale Director jeje powiedzial z enei moze miec narazie relacji ( spowodu tego co sie stalo z jose) aby ja bronic. jeszcze nei ma te rzeczy w glowie dobzre poukladane, by sie moglo cos stac jej albo cos, tez gadal z tym chlopakiem.

jest straszny hytz, menczy mnie to tez, czlowiek sie czuje spioncy.

aha ukryz mnie pajonk . juz bylo ciemno , stalismy z Primi przy bramki jak czulam ze cos mi lazi po plecach. te uczucie nie jest nic nowego po te BIG koniki tu cioghle sie czucaja na ciebie, juz dobzre myslich ze na plecach a nei po twarzy albo do burzi jak to czasem bywalo...jak chcialam ja odczepic reka to czulam jak mnei ukryzla , strasznie bolalo, tylko widzielam pociemku jak uciekala, pottym poznalismy ze pajonk ali jaki nie widzielismy. palec mi odrazu spuchnyl i mocno bolalo jak by palilo, Primi mi wiciskal trucizne, pottem bylo lepiej

2 pozniej jeszcze troche bolalo nop ale dobzre ze nic gorszego nei bylo

 aha , nei bedieciemnei poznali, bo wczoraj poszlam se skrucic troche losy, i jak to bywa mowilam "tylko troszcze 2 centymetry" i mi skrucila tak ze ledwo se kuzyc moge zrobic jeszcze teraz mi sie ryczyc chce, ale no cos, i to przezyje non nie?

 

Tydzien zostal mi

30.7.09 21:58


jest tak cieplo, nei do wytczymania. az ze niemoge spac w nocy. tym bardziej zaczeli sie stormy, w nopcach czasem jest takie storm, tyle deszcze ze pottem nam brakuej wody albo prondu. noto jets najgorsze bo jak nei ma prondu, wentiladory nei dzialaja ani klimaanlagi, i nie jest do wytczymania. juz nei zostalo mi duzo czasu. juz niema prawie ludzi tutaj. wienc opisze co dokladnie robie od czasu jak se poszedl Kim.

Pilnuje wrzystkie starsze dziewczynyi jestem odpowiedzialna dla nich ( neistety tez to dotyczy powiedziec im zeby sie myli albo pozprzontali pokoj albo cos bo oni sobei potrafia zyc w takim balaganu, starego jedzenia i kupy od kotow , pelno zwiarzend)

organizuje eventy i rozne akcje

jestem odpowiedzialna dla BODEGE, to znaczy pokoj gdzie mamy,wrzystko zco jest potczebne, papier, shampon, mydlo, proszec, clor, pewnei ciuchy i takie rzeczy.

jestem VIJILANTKA, to znaczy wieczorem sprawdzam czy wrzystcy sa, roswietlam swiatla, zamykam bramki. taksamo rano wylanczam i odwieram bramki

wpisuje rzeczy co sa potczebne do kupowania i robie zakupy.

pomagam Directorowi wtym co potczebuje , to znaczy w poniedzialku jade z Directorem po jedzenia co ludzie nam podaruja.

pomagam czasem Almei z dziecmi , albow  kuchni ale tego to juz raczej mniej.

i takie rzeczy, to sa glownie, ale zawsze cos jest do roboty...

no ja, teraz wymyslilismy ze bedziemy zrobiliu sobiie basynek z dziecmi, wienc o 4 nad ranem wstaja aby wykopac dziure gleboka aby ztego zrobic malusienki basynek, tak wiecietroche zeby sie pomoczyc, ale w ten upal to juz jest duzo. no iwstaja o 4bo o 7 juz nei wytczymujesz na polu zpowodu upalu. no i wtym sie tez pomaga nonie.  noi tak czas leci

 

20.7.09 01:05


kim se poszedl, ale pod koniec jeszcze mu ktos ukradl prawiewrzystkie pinienzy co mu zostaly. jeszcze byly rozne sztormy takze pojechal prawie tydzien pozniej jak planowal... ojej zostalam tylko jo. .....
17.7.09 06:12


u dzieci

zostalam  na weekend z chlopakami mlodymi. Alma se pojechala gdzies z rodzinka i sobie wzieli dzieluzki, zostalam z chlopakami. no i narazie jest dobzre. ale dzisiaj mocno sie zaczeli bic ( mowie mocno bo zawsze sie bija )Tomas i Abram. Tomas poqwiedzial cos na mame Abrama. Abrama prawie nie moglam uspokojic, mosialam go czymac krzyczal, darl sie, az zaczel plakac z zlosci. powiedzialam ze ja bede go ukarala, nic nei chcial slyszec. " i co mu zrobisz? ja mu wystrzaskam zeby aby nigdy wiencej juz nie mowil cos na moja mame" inne chliopaki mi zaczeli mowic ze to neima sensu, ze go nie idzie uspokojic. tomas juz sie zamykal w ubikacji. z cala sila musialam Abrama uspokojic i mu powiedzialam ze nie bedzie go bic. Dlaczego? Bo to jets jego rodzina co ma- nic nei chcial slyszec ale mowilam dalej.  to samo mu sie stalo co jemu. taksamo nie ma rodzicow. jedynie on go rozumi, ci inni dzieci w szkole co maja rodzine NIc nei rozumia. dlatego sa bracmi. niestety ze nie sa u swojich rodzicow, ale co maja to maja szanowac i to jest SIEBIE. sie zaczynal uspokojic, plakal. az sie spytalam czy moge juz go poscic, nie bedzie go bic. Dal mi znac ze tak. mnie zrozumial. taksamo wystraszony Tomas , przed ktorem opowiadalam to wrzystko pewnie nie ebdzie juz nigdy mowil nic takiego. Pokazalo mi ile slosci i ile bezradnosci i smutku i bolesci nosia te dzieci. nei maja sie zle tutaj. .. ale jednak. Abram poszedl, nie bil go
13.7.09 01:10


 [eine Seite weiter]



Verantwortlich für die Inhalte ist der Autor. Dein kostenloses Blog bei myblog.de! Datenschutzerklärung
Werbung