Startseite
  Über...
  Archiv
  Gästebuch
  Kontakt
 

  Abonnieren
 


 

http://myblog.de/meksyk

Gratis bloggen bei
myblog.de





 
kazdy moze byc missionarem

mialam zakupy w miescie wienc pojechalismy. wzielam Denis , jedna z starszych drzewczyn z soba i Director nas zostawil w miescie. jak weszlismy do pierwszego sklepu to zagadal mnie taki pan co siedzial na ulicy, wydaje mi sie ze bezdomny, troche mial wypite. mnie sie pytal co ma zrobic, bo ja znam odpowiedz. nei od razu zrozumialam co chcial. zaczynal mi opowiadac swoja historie, myslalam ze chce wiedziec z skond jestem albo cos, bo tak juz czasem ludzie mnie zagadali. Ale nic oto sie nie pytal. mowil ze 20 lat nei widzial swoja rodzine, z enie radzi sobie z zyciem i co ma zrobic aby sie zmienic. powiedzialam mu ze jedynie JEZUS mu potrafi pomoc, ON go potrafi zmienic. mowilam mu ze widocznie nie radzi sobei sam, ze wrzystko juz sprubowal ale nic nei pomoglo. JEZUS jest odpowiedza. sie mnei pytal od jakiej religji jestem, mowilam ze religja niejest taka wazna, ale ze jak sie wiencje interesuje religja ze u Adwentistow sie juz ma dobrze. itak troche gadalismy, jak sie odwrucilam i poszlam to jeszcze mi mowil zeby BOg mnei blogoslawil i ( bo juz inne osoby zaczynali stac i sluchac tez) poszla taka kobieta za nami. powiedziala ze jest Missionarka i ze zagaduje ludzi na ulicy i im pomaga. ze zna takiego chlopaka mlodego co sie interesuje wiara i by chcial pogadac. czy im sie nie moge zajonc ja. dala mi jego numer, imie i takie tam. KAZDY MOZE BYC MISSIONEREM DZIS, nie , kazdy POWINNY BYC
13.7.09 00:59


Werbung


jutro odjezdza Kim

jutro juz odjezdza Kim, zobaczymy, pewnie ze to nie bedzie takie ladwe . szczegolnie dla JOSE. zobaczymy. pewnie bedzie szalal. ale zreszta to juz znamy.... tez Direcotr cierpi nadtym ze pojdzie KIm... dzisiaj go jeszcze pozegnamy.............smutne to wrzystko...i tylko zostalam jeszcze ja....zaczyly sie deszcze z jednej strony fajnie bo sie troche odswierzy z drugiej strony... I NASZ BUDYNEK? narazie stoji...smutne to wrzystko ...
8.7.09 19:00


znowu w pracy

tak znowu jestem w pracy

 i musze powiedziec ze mi to calkiem dobrze robi, ciesze sie znowu ptracowac, bo jets duzoroboty. Director narazie wyjechal do Ameryki, i Kim narazie jest Direktorem. Dziewczyny juz mowili ze sie cieszya ze wruce...noja, czeba zrozumiec ze oni sa takie...

jedna smutna sprawa sie wydazyla... maly Jesus pare razy spal w jolku Ramira. Ramira znalezli keidys na ulicy, nikt niewie ile lat m i dla tego jest z 9 letnymi w klasie, ale obserwujonc jego rozwuj psychiczny takze cielesny to na napewno 12 lub 13. noja... takie wymowki opowiadali Almie, az ona drzwi zostawila raz odwarte i siadla sobei posluchac co sie dzieje... Ramiro przekonuje, mniejwiencej zmusza albo "kupuje go zabawkami albo czyms" aby Jesus przyszedl do niego do lozka i robil mu masazy... bo CALYM ciele... juz sobie mozecie wyobrazac. potem Marco sobie zlabal Jesusa i go rozpytywal co i jak i wogule.. okazuje sie ze Ramiro tosamo robi z Tomasem.. im wytlumaczyli ze to jest bardzo zle i im wytlamaczyli co to jets gey i takie rzeczy.. sa poprostu jeszcze mali, pozatym to nei pierwszy raz ze im sie zdarzaja takie rzeczy... i tak w kolko, z Ramirem to samo robili i teraz on wykorzystuje mlodszych, niewiem kiedy to bedzie mialao koniec

2.7.09 18:37


mocno prosba o modlitwe

mam taka mocna prosbe o modlitwe.\

moj czas tutaj powoli sie konczy, co tez jest dobre, ja juz chcem tez wrucic do domu... jednak mam tutaj cos co bardzo mnie wioze... chyba wrzystcy sobie wyobrazaja co to moze byc

Primi

jestesmy troche w desperacji. On skonczyl tutaj studia,na tej adwentystycznej szkoly, i nato wyglada ze jak on nie zacznie pracowac teraz to pozniej juz mu nei dadza pracy. i jak by zaczyl toby jak chcial naprzyklad na pol rok zrobic przerwe to tez nie idzie bo go wywala i tez wiencej mu nie bede dali, i daremnie by studiowal te lata.. noja i ja pojdie na studia w niemcach, na 3 lata to znaczy 3 lata bedziemy daleko od siebie , noja moze w jakich wakacjach sie idzie spotkac, zobaczyc sie , ale wiedzie jak dlugo to jets 3 lata?i wiedzie ile bilet do i z meksyka kosztuje???

prosil mnie o reke i obym zostala znim tutaj............

ale ja wiem ze ja sie bez niczego i tak naraz nei moge poprostu przeprowadzic do meksyku. tam mma studia . tutaj bym moza mogla studiowac ale bieto co byum chciala, i nie chce studiowac byle co. ja chce pomagac posleconym dziecia.... niewiemy co mamy zrobic, naprawde . chyba ze mu nie daja prace  to by wygladalo inaczej ale tak tez nei chce myslec.. niewiem co mam zrobic. modlic sie, ja wiem. doradzcie mi , naprawde napiszcie swoje rady. i najwazniejsze modlicie sie. ja juz kazdy dzien ottym tylko mysle, on tez. i tak czas biegnie i biegnie i czuje sie jak owca sprowadzona do smierci...

tutaj w skrucie najnowsze nowinny:

jutro skonczy mi sie urlop

alma z rodzina zostana jeszcze na jakis dluszy czas

jutro odjezdaja te 3 kolezanki naucielki co tez byli z neimiec

to chyba wrzystko 

29.6.09 18:29


"urlop"

narazie mam "urlop", przeprowadzilam sie do sary do dormitorio, gdzie spa studentki. ktos sobie tam pomyslal ze teraz bede juz zamykali drzwi o 9 wieczorem  wczesniej bylo o 10) dzieki kolezanki mam klucze ale co mi to da jak o 9 juz nas sledzi tutaj "policja". juz primiowi mowili ze jak chcem zyc tam no to mam sie czymac regul. raz juz wieczorem na neigo czekali. inny raz stalismy w swietle okolo 9.30 na polu  to juz zona od policjanta z daleka nas z okna obserwala i krzyczala "primi was widze idzcie spac" i nie przstala sie drzec az poszlam do srodka i Primi do swojego domu.. takie glupie , stalismy w swietle , rozmawiajanc powarznie.. sie czuje jak w wiezieniu, no i takie to jest , wyjechac na dluszy czas tez nie mozemy bo zaraz juz maja problem.

 taka jedna nauczycielka, zktora w sumie nic niemam do czynienia ma juz wogule problem, chciala aby adra mi napisala cos zlego zpowodu mojego roku tutaj i dlaczego? bo mam chlopaka meksykanskiego... jak dobzre ze Direktor wie jak pracuje i on ma prawo powied

ziec cos o mojim swiadestwie.. ale niemorzliwe , sam stress ciogle, z niczego..

dzieci sie dowiedzieli ze Alma z rodzina pojda, chcecie wiedziec jak? Alma kucharce powiedziala o swojich planow, i kucharka od razu powiedziqala JOSE i jak Alma weszla do domu z praniem to

slyszala tylko jak jose opowiadal " i to bede brali z soba i to jest od nich"... dzieci  w  jak w traumie, plakali zuczali sie na Alme , pytali sie tylko " czy  to jest prawda mami?" abram z klowa walil o fotel , nie chcial wiezyc....teraz udaja jakby nigdy nic, ignoruja... jasne Alma to chciala zrobic z mezem inaczej, w inni sposob ale niektore osoby nie jaza ze nie wrzystko n alezy opowiadac dziecia odrazu...

 wam zycze blogoslawienstwo na zlot i wogule, z myslami jestem przy was, pa

24.6.09 19:08


przedwczoraj zrobilismy niespodzianke chlopca.. director caly dzien pojechal znimi gdzies amy malowali im mieszkanie i renovali go... caly dzien , az do 11 wnocy w koncu skonczylismy, i z zamknietymi oczami ich wprowadzilismy w swoj "nowe " mieszkanko. co za radocha.

\wczoraj pojechalismy z dziecmi na taki maly basen. Anahi nauczyla sie plywac i Jesus tez juz robi postempy, jednak sa rzeczy ktore im moge pokazac ja, bo Almie to tez musialam pokazac jak sie robi, bo ani ona niewie dokladnie.. Alma teraz napewno pojdzie w lipcu...Jesus juz tylko jetsw  domu, bo Alma w domu wiencje (moze) potrafi go nauczyc, on poczebuje osobista opieke....

Czuje sie fatalnie , taka jest prawda, preosze o modlitwe, ja hcce juz do domu, mam urlob i tak s emysle czy nei wyjechac ztond , neiwiem dokond, pojade sama, aby BOG mnie chronil i mi pomagal....poczebuje wasze wsparcie prosze was, ja juz neichcem tutaj byc.... dzieki

11.6.09 22:19


wczoraj wnocy szukalismy az do 12 w nocy karen fernande, bylo "za domem chciala byc sama". jacie krence... primiego sie zepsul laptop i poszedl do obregon aby go zamienic... przy ulicy jednej samotniej 2 melszczyzn przechodzili i go juz gupio zagadali... poszedl dalej tam juz czekal facet jakby naniego, juz sie tak na niego paczyl, Primi sie odwrucil, widzial ze 2 sie wracalaja szybkiem krokiem tez w jego kierunek...

co bym ja zrobila? ja to taka bula bym sie hcyba wcale nie kapla. ulica byla pusta , wielkie budynki wienc tylko 2 mozliwosci ruchu, Primi 2 laptopy w rence ten stary i nowy co dostal w zamian. Primi poszedl szybkiem krokiem w kierunke tego faceta szybko powiedzial mu "czekaj" odlozyl komputery na ziemie na bog, pokazalw gore, w niebo, powiedzial " nas obserwuje, no nie", i kopnyl go w noge, dal mu tym samym ruchem w twarz i druga w kostki , zlapal komputery uciekal az do drugiej ulicy , wsiadl w nastepna taxuwke i pojechal... jest tak ze wie jak sie bije bo wczzesniej boxowal...noja,c zasem mu to cos daje... i jak dobzre ze nie bylam ja znim bo bym sie uciekajanc chyba jeszcze wywalila by...

5.6.09 21:33


[erste Seite] [eine Seite zurück]  [eine Seite weiter]



Verantwortlich für die Inhalte ist der Autor. Dein kostenloses Blog bei myblog.de! Datenschutzerklärung
Werbung