Startseite
  Über...
  Archiv
  Gästebuch
  Kontakt
 

  Abonnieren
 


 

http://myblog.de/meksyk

Gratis bloggen bei
myblog.de





 
troche wszystkiego


 chlopcy mieli turneje przeciwko szkoly z Navojoa w czwartek i piontek.

i NASZA SZKOLA WYGRALA. najlepsze ze w finale Luis zrobil 4 GOLE! 4!!! i co mnie najbardziej cieszy, tym razem po garniu nic , ale zupelnie NIc go nieboli :-)juz sie przezwyczajil do witamin co mu regularnie daje i jestem przekonana ze one dale "swoje" do tego. rano staram sie dac kazdym dziecku witamine na odpornosc bo nas czeka zima.

pomocniczka kucharki, co tutaj idzie do szkoly tez miala wielkie problemy. nie mogla zaplacic semestr, nic nei muwila ale sie az rozchorowala. kucharka wszystkich zwolala w sobote i nas poinformowala ze gdyby niezaplacila az dzisial by ja nie przyjeli do egzaminow i ten semestr by neimiala skonczony.wienc wszystcy sie zlozylismy razem i pozbieralismy te pinionze (DZIEKA ZBOROWI)

a tak to czas szybko plynie. Lotte, ta woluntarka co dzien przed mna przyjechala, pozegnalismy wzcoraj. Dzieci robili rozne zabawy z nami i mieli male podarunki dlaniej, i kto chcial jeszcze powiedzial zaco chce jej podziekowac. to bylo takie slodkie. jeden chlopaczek chyba 3 razy przyszedl i jej zacos podziekowal i ja objyl. byl to Abram, ten chlopak co kiedys strasznie maltretowal zaby i byl bardzo agresywny. od tego czasu co mieszka z mlodszymi dzieciakami u Almy i u Marco-Antonio sie calkowicie zmienil. sie smieje, zartuje, nawet mnie sucha.

ostatnio mialam na dziecka uwarzac i mieli jeszcze swoje uniformy wyprac. szukalam chlopcow i jasne bylo ze neichcieli isc. Bude budowali kota (ktore gdzies znalezli). wienc stwierdzilam ze bede im pomagala budowac ta bude, dach im tam zrobilam. pottym przyszedl Marco-Antonio i dziecka pelno radosci mu opowiadali jak im pomoglam. pottem ja se poszlam, bo mnei ktos wolal. 10 minut pozniej przyszedl Abrami mi pokazuje swoja uniforme i mowi "widzisz,- gotowa" :-) bez pytania przyszedl. ci inni chlopcy poszli w ciogu robienia budy... czeba czasem cierpliwosc :-)

ja te dziecka juz kocham

8.12.08 19:12


Werbung


w poniedzialek spiewalismy z chorem w takim supermakecie.

 zato nas direktor wczoraj zaprosil na pizze z filmem wswojim malusienkim domeczku i bylo fajnie, coza dziwne oczucie "film oglondac i pizze jesc" - takie oczucie co mi "w DOMU" przypomina...:-)

kim wczoraj sie z wszystkimi zalozyl ze zrobi 1000 Liegestuetze , nieiwem coto jest popolsku, t.z. zapomnialam , dzwigawki??? to gdzie "lezysz" na podlodze i sie dzwigasz. z roznymi osobami sie zalozyl i wkoncu o 8 milchshaki jedna kolacje... gdybys cie widzieli jak Kim wyglonda to byscie wiedzieli czemu sie wszystcy znim zalozyli,taki chudziok jeden... i sama niewierzylam zeto zrobi

 ALE poprzez caly dzien se to rozdzielil i o 20.30 zkonczyl 1001 dzwigawke... jacie  coto bylo, potem go wszystko bolalo i chcial tylko spac,ale jego chlopcy jak przezywali i dumni sa zniego choc tylko jeden na poczontku w niego wierzyl. jak potem z Kim gadalam tomi mowil

" Chcialem mojim chlopakom pokazac ze ja tczymie moje slowo i ze potrafia rzeczy o ktorych nikt nei pomyslal ,choc nikt nie wierzy w nich"

 

  jak wielki jest BOG nonie

10.12.08 19:47


dlaczego teraz czadziej moge isc na internet

wszystkie studenci sobie wyjechali i dlatego zamkneli nam biblioteke z internetem, cale szczescie ze w weekend nam tutaj w sierocincu zalozyli internet, tylko ze nie mozemy z neigo skorzystac. ...pastor... akurat go troche namowilam ze morzemy na krotko wyjsc on poprpstu ztym, wszystkim nic nei chce miec do czynienia , i mamy czekac na nowego pastora, ktory od wczoraj mial zaczonc, niestety go jeszcze nie widzialam... tak to jets w meksyku, noja, caly doritori , tam gdzie dziewczyny spia, tez ma zamkniete, wienc chyba caly miesionc nie bedzie mi mozliwe gadac zkims poprzez telefon, noja zobaczymy i chyba bede w bliszym czasie miec malo okazji aby tutaj cos wpisac
16.12.08 17:21


raz tak , raz tak

w srode byl taki szczesliwy dzien dlamnie

poprostu bylo tak, pracowalam popoludniu w kuchni, jak weszli se Tomas i Ramiro. mnie szukali, bo jak wiecie pisali egzaminy nasze dziecka w zeszlym tygodniu.  dzien pdzetym uczylam sie duzo hispanskiego znimi. wienc w srode  mnie juz szukali. bylo naprawde wielka praca znimi to wszystko powtozyc, ale wlasnie takie cos lubie, jak skonczylismy przyszedl abram, nieiwem czyse wspominacie kim byl abram. te aggressywne dziecko co maltretowal zaby i wogule. wienc przyszedl, i ani razu nie robilam znim zadania bo on nigdy nie da se pomoc, i mnei pyal czy nie moge znim cos czytac z biologi. jak ja sie ucieszylam, i to czytalismy i mu opowiadalam i tlumaczylam i jak skonczylismy to pobiegnyl po inna kzioszkei chcial wiencej... po czasie juz nei mogl czytac i poszedl , to bylo takie super. juz bylo pozno i se poszlam pomagac w kuchni jak AnaI mnie zobaczyla i mnie objela, Jesus to widzial i mnei oblyl i sie spinal pomnie, przyszlam do kuchni i Sari, curka kucharki, mnie obiela... tak se poprostu, i wieczorem JOSE, spurpk jeden mnie prosil o czytanie mu dobronocki, i czytalam mu i on sie pomodlil i go pocalowalam na dobranoc i bylam taka szczesliwa jak dlugo nie

podarunki BOZE,

16.12.08 17:31


idzie tez inaczej

starsze dziewczyne jak zwylke sa zimne, traktuja nas troche jak smiec czasem, ale nie tylko nas, w sobote , skaleczyli jakos troche Areli, 5 letna curke Almy, Alma przyszla i ich okrzyczala, oni sie tylko smiai ztego ze Areli placze, obzywali ja i Alme i mowili brzydkie slowa i prowokowali "jak chcesz to bij mnie, juz ja sie ciebie nei boje" - okropne ja ichj nie rozumnie, sa sieroty, zamiast byc szczesliwe ze ludzie im pomagaja tutaj to tych ludzi traktuja jak najgorsze. jakie smutne musi byc ich zycie...

raz tak raz tak

niestety czasem sie wydaje ze wiencej sie dostaje mrozu niz ciepla, ale BOG wypelnia rence nasze aby dac i nei odczekiwac nic w zamiast, i CZASEM BOG ci aje takie dni jak ostatna srode , gdzie ci pokazuje, "jednak troche milosci dostajesz" i tym sie moge cieszyc i to pomaga , tez jak sie juz stalo godzine w kuchni . sie prtacowalo i jedyne slowa co si uslyszy to marudzenie,  nic albo brzydkie slowa...

16.12.08 17:37


narazie kiepsko


narazie fatalnie sie czuje...

 nowy direktor ajkos dziwny jest. stara sie ale jakos mnei i terese traktuje jak mniej warto troche. my jestesmy poprostu "dziewczyny z kuchni" ostatnio se zrobil zgromadzenie, to ja i teresa oczywiscie mielismy uwarzac na dziecka, to znaczy oglondali film i mielismy siedziec przynich. traktuje nas jakbysmy nie umieli hispanski ( i moge powiedziec ze juz oglodalam tez meksykanskie filmy po hspansku i juz rozumie wrzystko), kazdy cos dostal aby sie czyms opiekowac, tylko my dwoje nie... nie wystarczy ze nie mamy dzieci, to jeszcze nam nie daja w niczym odpowiedzialnosci... tez w kuchni, kucharka se poszla na weekend na wakacje. Alma i Oshin (valuntarka co sie opiekuje dziewczynami, ma 20 lat) maja odpowiedzialnosc za kuchnie, i nas traktuja jakbys my nie pracowali tam prawie 4 miesionce. jednak zawsze musimy byc i tez zawsze jestesmy, naprtawde duzo pracujemy i dobrze. oczywiscie ( bo ich niema w kuchni, wienc jak inaczej) oni duzo nei wiedza, gdzie co jest, jak sie co robi i takei rzeczy, to nas pytaja, ale jednak traktuja jak dzieci... meczy nas to, tetesa se robi plkany aby iosc ztond za niecaly miesionc...chciALA WIENCJE Z DZIECMI ROBIC, noja niejets ze to nierozumie, pozatym nie mozna dzwonic do nas, po tyelefon jest zepsuty od neiwiem i meksykaniny o nic sie nie staraja to naprawic... ach czasem mnei bierze zalamka.... 

zato Jose mnie chyba bardzo lubi bo co wieczor przychodzi i niechce mnei puscic...

moze dlatego bo jak tydzien temu go stopy strasznie bolajy to go nieslam z plazu pilki noznej az do sierocinca, poszlam znim stopy umyc bardzo dokladnie i potem staralam sie o jakoms masc. jakis grzyb tam mial... cale czerwone, juz sie mu skura targala, boroczek, noja ale sam ejts tego winny bo nigdy sie niechce umyc i mam nadzieje ze go to cos nauczyla ze czeba dbac o siebie.. noja odtyego czasu sie bardzo kleji domnie, juz wczesniej mniej lubjal ale chyba nei az tak... jest straszny lobus ..ale noja..

w sobote luis i christian go bili z pasem ... bo niechcial wstac i isc do zboru... po tej akcji kim i janek se brali ich na bog i im WYRAZNIe tlumaczyli ze tak neimoze byc, oni sami czesto niechca isc do zboru...wieczorem planowalismy cos zrobic znimi , ale z powodu tego to zostawilismy

dzieci maja wakacje i fajnie jest ze jakies dzieci se pomagaja w kuchni, tak ze to tez jest fajnie, lubja to robic i ja lubjie sie tam nimi zajmowac. czeba tylko im dac sprobowac czegosc i pytac o ich opinie i zaraz sie czuja warzne i rosna 10 centymetrow, slodzioki jedne

w niedziele czulismysie beznadziejnie z teresa ale BOG pomaga, takze przysli do nas starsze "dzieci", jak Gamaliel, Luis,Christian, jose, nawet starsze dziewczyny unas byly i oglondalismy zdienca co zrobilismy, takie akcje rozraduja znowu

ale juz koncze, spac mi sie chce, choc nawet nei jest 4 ale za godzine musze zas do kuchni a juz bylam ponad 8 godzin, ijestem spreziebiona bo robi sie zimno zimno ZIMNO i mamy tylko wode zimna , tylko TYLKo tylko

Modlcie sie zamnie, czasem jakos brakuje mi sil troche sil, i bym chciala byc w domu... ale BOg czymie 

23.12.08 23:50



na poczontku chcem wam bardzo podziekowac, doslownie odczuwalam wasze modlitwy , naprtawde sie czuje lepjej, dzieki za wrzelkie smsy, za mile slowa, ale najbardziej wam dziekuje za modlitwy, naprawde duyzo mi to dalo

mialam niezly kryzyz, dokladnie wam tutaj wszysdtkiego nie potrafie opisac dlaczego, skomplikowane to i sa wiencej rzeczy, ale narazie mam wakacje i jest lepjej 

w czwartek pojechalismy z dziecmi nad moze, to znaczy chcilismy, chyba 3 godziny z busem jechalismy i sie pogubilismy... noja, wkoncu pojechalismy do miejsca gdzie kiedys ten stary sierociniec byl co hurrikan zniszczyl... pierwszy raz od tego czasy jak sie to sdtalo dzieci tam przyjechali... naprawde wrzystko bylo zepsut e, pewnie jakies ludzie tam kamienie tez kradli... smutrny widok...pojechalismy na plac zabaw, kolo hali gymnastycznej gdzie 3 tygodni wniej nocowali

 Alma z Marco-Antonio pojechali rodzine odwiedzic i brali wszelkie swoje male dzieci z soba i LUISA. mowia ze niechca bez nich jechac, sa rodzinka :-)

30.12.08 20:03


 [eine Seite weiter]



Verantwortlich für die Inhalte ist der Autor. Dein kostenloses Blog bei myblog.de! Datenschutzerklärung
Werbung