Startseite
  Über...
  Archiv
  Gästebuch
  Kontakt
 

  Abonnieren
 


 

http://myblog.de/meksyk

Gratis bloggen bei
myblog.de





 
znowu spowrotem

wrucilam nowymi silami .... theresa za tydzien pojdzie mowia ze juznie wytczymie.. niektore rzeczy poprostu sa niesamowite, jak mnie nei bylo to czasem 12 godzin stala w kuchni i jeszcze direktor przychodzil i  narzekal czemu nie organizuje cos dla dzieci... i kucharka marudzila czemu to i tamto niejets zrobione i takie rzeczy... to bedzie jazda jak theresy nie bedzie i ja TYLKO bede sma w szkole

 

 direktora dzieci lubja ale jest len... wrzystkim oddal pracy i lubi sluchac siebie... pozatym nawet nie myje talez za soba , zostawia poprostu, to jak mam tlumaczyc ciogle dziecia ze kazdy sam se musi umyc swoj talerz... noja,  wrzystcy raczej jestesmy troche zdenerwowani zniego, ale moze czeba sie jakos zorganizowac znim, niewiem , moz epotczebuje trooche czasu, to wrzystko

 

jak wrucilam to dzieci sie cieszyli i mnie usciskali i niejedna osoba mowila z einaczej wyglondam, jedn adziweczyna powiedziala " dzis tak ladnie wyglondasz" HAHA , jestem wypoczenta , mam nowych sil ...

tylko  smutno mi ze theresa idzie. sama s ebed emieszkala. Kim mnie zaprosil do nich tam, ale odmowilam, sama sobie bede zyja umnie, noja 

dzieki za modlitwy, ach z urlopu jeszcze robilismy ciekawe rzeczy 

6.1.09 01:50


Werbung


 jednym dniu  porzyczylismy rowerki i odwiedzielismy missje i jezorko i pojechalismy  w gory i bylo pieknie..

w czwartek chcielismy do "ciplych wod" , termaly, woda co wychodzi zgory i jest ciepla aby sie tam kompac, ale bylo nam za drogo pferta z hotelu wienc na wlasna reke pojechalismy w ten kierunek autobusem i poszlismy piechota, neiwiedzialismy ze wiencej niz 11 kilometrow nas czekaja , noja chodzilismy pol godziny i przyjechal afacet z cheapem, ytak jak prawie wrzystcy tutaj maja , i nas wziol  i tylko musielismy zchodzic z gory i to tez twalo 40 minut, no ale te termaly byly piekne, prosto z gory male wodospay, i ludzie tam male basenki zrobili aby sie mogles kompac, naprawde to bylo piekne i cieple chyba ok 38 stopni. koles nas wziol spowrotem  az do naszego miasta , prawie przed dom, co za blogoslawienstwo  bo i8naczej bysmy chyba cala noc chodzili bo nawte neiwiedzielismy czy autobus wraca w ten kierunek , no ale to jest zycie takei meksykanskie i zato je KOCHAM, luzik guzik

wrucilismy 12 godzin , inna droga i przejechalismy kolo BASAEACHIC, tam gdzie juz bylismy raz na dzien , jak smieszne

6.1.09 01:58


chaos sie znowu zaczel

wrzystko znowu pokrencone tutaj ale mam teraz znowu sily ztym wrzystkims se jakos radzic, chlopcy mnarazie maja trudne fazy, niehcca pracowac ani do szkoly, maly Jose ma czasem znowu swoje "wybuchy" ale chyba mnie cos lubi, przedwczoraj noca tutaj se lezal na dworze i niechcial zeby ktos go ruszal, ale dal mi szanse i czymalam go mocno i dal sie odkludzic do lozka. wogule to on mi pokazuje swoja milosc w dziwny sposob. udaje ze jest zimny ale jak se rozmawiam z jakims chlopakiem wiencej albo se ide na spacer to mnie strasznie chroni i z daleka sie drze zeby mnie zostawil bo mnie tylko zrani i takie rzeczy. ostatnio takim przyjacielowi oddmnie nie dal szanse wejsc do srodka i zawsze mu grozi ze go zbije... hehe ale juz jest lepjej, duzo gadalismy znim i jest juz ok, ale jednak mnei to raduje bo wiem ze jestem mu warzna

noja zato z dziewczynami jest roznie... Luis mial orudziny i mielismy ciasto. Karen F przyszla i chciala wiencej , sie darla i narzekala niewiadomo co, wkoncu jej powiedzialam ostrzej " sluchaj, dla kazdego jest jeden kawalek, nie dam ci wiencej, nie ma tyle" to sie popaczyla namnie zimnym wzrokiem i powiedziala " Niech zginiesz, niech zginiesz, NIECH ZGINIESZ..." nie potrafia dowartosciowac co maja...

 nasz direktor twierdzi ze ja i Theresa nie potrafimy gadac po hispansku, nawet przed nami to mowi, tylko ze rozumiemy co mowi, moze by sie przekonal gdyby gadal znami...noja niewiem, Theresa w srode opuszcza te miejsce..

 

9.1.09 18:07


adra

przyjechali ci z Adra aby znami miec tutaj seminaria i nam pomoc tutaj, jest fajnie totalnie fajnie , tez bo nie pracujemy tyle przez ten czas bo MAmy seminaria

Irias , szefowa z Adra sie wkurzyla nato ze tylko stoje w kuchni i gadala z Direktorem , wczesniej niz ja moglam gadac z nia, i mi mowila ze to sie zmienic bedzie .

mysle zena lepsze 

Theresa w srode idzie i juz sie boje, ale ja rozumie dlaczego idzie, nie przyjechala do meksyku aby robic w kuchni i jeszcze ze ja traktuja tak, ale no ja bedziemy widziec co sie zmieni, wiem tylko ze poczebuje zmiany bo moje samopoczucie jest juz prawie nie widoczne i sie boje juz z dziecmi wogule cos robic bo nie wierze sama w siebie i swoje cechyto se uswiadomilam ale teraz sa zmiany 

 dzieki za wasze modlitwe, jeszcze nie przestajcie sie modlic, tego potczebuje 

dziekuje 

 

13.1.09 07:19



dlugo nie moglam wejsc tutaj na blog bo mi sperrowali ta strone do znaczy nie dalo sie odworzyc przez internet z powodu "bezpieczenstwa"

noaj, niektore rzeczy sie zmienili, theresa mi pojechala i strasznie telsknie za nia, dzieci tez 

gadalam z direktorem i on nagle chce zebym tutaj haha intensywnie opiekowala wrzystkimi hehe

niestety neidam rade, z powodu finansow tez adilene, pomocnik w kuchni, co sie tutaj uczyla w szkole, musiala isc...

narazie idzie, przyjechali donas voluntariusze z kanaady znowu, malrzenstwo , maja ok 40 lat , sa mili, i kobietka pomaga w kuchni

mamy tutaj niektore problemy i zaczelismy sie oto modlic goronco, post tez zaczelismy... i BOG odpowiada szybko i nam blogoslawi, 

takie male rzeczy w ktorych BOg pokazuje ze jest obecny i ci podaruje cos, moze tylko malusienki przyklad... wczoraj Luis wieczorem jeszcze dlugo zostal z mna w kuchni , ZMYWAL DOBROWOLNE wrzystkie garce, objol mnie , powiedzial "moja przyjaciolka" i az do 11 siedzielismy tutaj w ogrodzie i gadalismy se, niechcial isc az mu powiedzialam ze jeutro ma szkole i ze itak juz jest przeziebiony- ze lepjej dlaniego jest isc spac...

oco sie tez goronco modlimy i oco tez poscimy jest JOSE

rozne osobe ,niezalezni od siebie, juz posunyli mozliwosc ze moze "zly duch" w nim mieszka.. my ottym duzo mowilismy jak bylam w niemcach na naszym Hauskreisie... i mi sie tez posunyla ta mysl..

on moze byc taki mily , taki kochany, a czasem niewiadomo co go beirze bez powodu jakby zaczyna rozwalac, i same te krzyki juz daja  strach... wczoraj naprzyklad niechcial isc do szkoly... i sie dar i bil i w nie dal sie uspokojic , wkoncu go dalismy do malego pokojiku, wsumie to jest ubikacja ale wczesniej Janek wymontowal wszelkie rzeczy zczym by sie mogl zkaleczyc

...prawie 3 godziny byl slychac wrzask , krzyki i jak BURZYL cala sila w drwi... 3 godziny, i on ma 10 lat

wszesniej nie byl taki , luis mi to potwierdzil, wienc prosze o modlitwy- to jest co on najbardziej poczebuje

ostatnioo to przyszedl do mojego meiszkanka i s etak gadalam znim i mowilam mu ze poscimy i sie modlkimy i mu mowilam ze tez dla niego, a on mowil ze to neichce i ja mu mowilam ze mnei to nie interesuje ze niechce bo juz itak to robie zawsze, to mi grozil ze mi odworzy moje ciastka i ich zje , a ja sie tym nie przejmowalam, grozil grozil , ja mu mowilam ze on itak to nie zmieni ... nic nei mowil, odlozyl moje ciastka ..

prosze o modlitwy dla niego 

i dla nas tutaj wrzystkich

dziekuje wam, niech wam BOg to blogoslawi

20.1.09 17:31


post

w niedziele poscilismy z wrzystkimi woluntariuszami

BOG odpowiada tak szybko

Janek mial i ma powarzne problemy ale oddal to w rence BOZE i stwierdzil ze bedzie poscil 3 tygodnie

wczoraj przestal, bo ma swoja odpowiedz...innym razem powiem wiencje do tego

ja trwalam w poscie...jem 2 tortillas rano z troche fasola i 1-2 owoce w dzien. i widze pelne blogoslawienstwa... JOSE jest spokojny, oto duzo sie modlilam, wczoraj byl taki kochany i takie dobre dziecko...

same blogosdlawienstwa mam ztego, Luis ciogle przychodzi , w kuchni mi pomaga , nawet do domu mojego przychodzi mnie szuka...

Dzieki za wasze modlitwy

Direktor chce abym wymyslila psychotherapie na trudne nasze przypadki, jak na pierwszym miejscu Jose

oto tez prosze o modlitwy, aby BOG mi dal odpowiedne mysli

DZIEKUJE WAM

22.1.09 20:02


brak wody

tutaj caly COLPAK niema wody bo sie pompka zepsula...

od srody wieczorem niemamy, wienc na MINIMUM zymamy nasze potczeby wody, bo jeszcze mamy wode co kupujemy do picia ( tutaj zabroniono z kranu pic, t do czysczenia saladki uzywamy wode z kranu , ktora musi desenfikowac)... troche mamy nazbieranej wody jeszcze, cale szczescie ze padala troszeczke wczoraj , BOG NAM BLOGOSLAWI, teraz wiem jak jest sie myc wiaderkiem i uszczezac na minimum. Nawet se czlowiek nie daje sprawe do czego uzywa ciogle wode... do splokania,  do mycia siebie, zebow, garnek!,naczyn(juz i tak prawie ze  nam brakuje do wrzystkich naczen, tak akurat je mamy, ale jedne jedzenie i sa brudne...),pranie... sprubujcie myslec w kazdej sytluacji w ktorej uzywacie wode o mnie i naszej sytluacji tutaj, zaloze sie ze sie nie da... bo juz tak nie swiadomnie ja uzywamy ze zapominamy ze to cenny skarb...sprubuje sie zaras wykompac jednym wiaderkiem...zobaczymy czy sie da...

23.1.09 20:54


 [eine Seite weiter]



Verantwortlich für die Inhalte ist der Autor. Dein kostenloses Blog bei myblog.de! Datenschutzerklärung
Werbung