Startseite
  Über...
  Archiv
  Gästebuch
  Kontakt
 

  Abonnieren
 


 

http://myblog.de/meksyk

Gratis bloggen bei
myblog.de





 

niestety neimam duzo czasu, bo zas jakos neimamy interenetu unas tam w sierocincu...

 najwazniejsze chyba ze ciogle ktos choruje unas na ta dziwna goronczke, moja "curka" zarochowala w piontek, no i dzisiaj cos czuje ze mnei tez beirze zato... ale jestem walczonca , neibede sie poddawala  bo neichce lezyc goronczka wluzku i brac antybiotyki... tym bardziej jest lepjej bo wczoraj mi doszla moja PACZKA  od rodzinki zaktora bardzo dziekuje, juz sie czekolada dzielilam z dziecmi :-) wczoraj poslismy znimi na spacer na plantage nranczkow , ktora jest neidaleko ztond, jacie , same dzewa pomaranczek i sie sie mozna nalesc.... lepjej niz sobei wyobrazacie , bo sa zwierze, prawie ze sam sok, prawie ze nei maja zkurki... jak wruce to juz sie chyba pomaranczek nei dotkne bo wniemcach to calkiem cos innego...

prosze o modlitwy, bo niewiem co BOg dokladnie oddmnie chce co bede robila jak mi sie skonczy ten rok, moja prosba jest specjalna ale to jeszcze dokladniej bede okreslala innem razem , wybaczie ze tak krutko ale niestety musze  isc, ale jak bedziemy meili znowu internet to odpisze wam wrzystkim co zescie mi pisali

 

1.4.09 01:37


Werbung


wakacje

niestety neimam duzo czasu, zaczely sie wakacje mamy duzo doi zrobienia, bo dzieci caly dzien sa no i uczymy sie znimi i robimy jakies tam wycieczki, w neidizele poszlismy na taka gore , wczoraj zas se poszlismy na pomeranczki, fajnei ejst ale tez menczonco, noja, ale nie ma czego narzekac,

Viktor z wiezienia mi pzresylal obronczke co sam plecil, naprawde ladne, z mojim imieniem, wiecie co mi to pokazuje???

mialam 1 miesionc jak poszedl do wiezienia, duzo nei gadalam znim, ale jak byl tam to co jakis czas jakis list mu napisalam, i nie umialam jezyka wienc to czasem 2 godziny trwalo i kiepski list ze szok... ale no cos albo jak mu jedzenie wiozlismy tam w tym pierwszym wiezieniu na paczke zawsze mu napisalam werset z biblii, ale myslalam ze pewnie mu to jest obojente, bo prawie mnie nei zna i ze to moze daremne .. ale bOG mi pokazuje ze jednak nei, jednak te male rzeczy sa warzne w kazdyn zyciu. zycze wam abyscie i WY KAZDY dzien umeili ukazywac milosc osoba ktorych kochacie, bo jednak sie oplaca i to warzne

 

i to wrzystko dzienkuje wrzystkim osoba co rozumia ze ja tutaj zpewna missja jestem i nie mam tyle czasu aby czasem odpowiedziec na maile albo cos, jednak sie ciesze ale jak dni nie jestem w interenecie to jak mam to zrobic, dziekuje ze mnie rozumiecie i nie myslicie tylko osobie mowionc "Czemu ONa nie ma ten czas dlamnie" ja moze zaniedbuje troche mojich przyjaciol tam i rodzinne, ale dzieki kazdemu co to rozumie.

8.4.09 22:15


wakacje

 takie glupotki i male wycieczki im organizujemy. naprzyklad w czwartek zrobilismy wojne z balonami pelnymi wody... to bylo smieszne, potem pracowalismy na zewnczoncz i sprzontalismy.

jeszcze z jednym bym sie chciala z wami podzielic...

wkoncu z WRZYSTKIMI mam bardzo dobry kontakt i sie rozumiem dobzre... tez z najgorszymi dziewczynami co na poczontku mialam probelmy jest tylko fajnie. tak jest jak BOG blogogslawi- NAPRAWDE

jest czasem cieszko , ciogle przebaczac i przychodzic donich znow z "biala kartka", to znaczy zaczonc kazdy dzien od nowa... niejest to ladwe , ale bOIG nam pomaga, tylko tczeba oto prosic... dzis znowu pojdziemy gdzies , ale jeszcze niewiemy dokond

 zycze wam wrzystkiego naj naj naj

12.4.09 17:14


PROSBA O MODLITWY

dzisiaj gadalam z Alma

mowila ze juz nie wytczyma , niedojs ze jej curki tez cierpia nad tym ze tutaj sa i zaczynaja sie zachowywac jak dzieciz sierocinca to jeszcze inni ludzi ciogle narzekaja, i zawsze wiedza lepjej. ona robi dobra i bRADZO dobra robote. dlaczego zawsze inni mysla ze wiedza lepjej i nigdy nei byli w tej sytuacji. ciogle jej ktos dogaduje albo mysla ze to przeciesz takei ladwe z tymi dziecmi... neijest ladwe oj neijest, jak sie tylko odwrucic juz sie zabijaja nawzajem. Tomas zas ma neibeiskei oko... chce opuscic te miejsce w czerwcu... ja jej mowilam ze BOG jeje da sile i nei liczy sie co inni mowia. jutro sobie wyjedzie troche odpoczonc z rodzinka, noi ja sama zostane z dziecmi. noja Primi mi pomoze PROSZE modlcie sie za nia, ABY BOG jej dal sily, aby sie nei poddala, dladzieci bybylo okropnie gdyby poszla.. naprawde, tym bardziej lipcem to bedzie Director tutaj, kucharka , no i Ja, jak Alma se tez pujdzie. Bo KIm tez pojdzie lipcem, jacie krenc, niewiem jak mamy to zrobic, modlcie sie. Wczoraj bylam chora, lezalam w lozku , mialam goronczke, ale juz mi spadla , jest lepjej, ale WY MODLCIE SIE. Alma musi zostac, aby BOG jej to pokazal i dodal sile...prosze

16.4.09 19:45


DRUGA PROSBA O MODLITWY


Inna sprawa jest za ktora bym chciala prosic

Jest tak ze mam chlopaka tutaj. To jest dluga historia, jeszcze wam ja napisze, moge tylko powiedziec jedno do tego BOG NAS ZLONCZYL.

ci ktorzy mnie znaja to wiedza ze niamialam chlopaka wczesniej i se zawsze czekalam na "TEGO JEDYNEGO" i tutaj go znalazlam, i wiem ze to jest on i moge wrzystkim mlodym ludzia tylko radzic ze sie oplaca CZEKAC na ta prawdziwa osobe, ja wiem ze duzo osob nie wierzy wto ze BOg ma JEDNA osoba dla ciebie, ale ja wiem ze jest tak i moj  bOG mi wynagrodzil. On stworzyl Ewe dla Adama, on wielki BOGco wrzystko wie i potrafi, neimyslisz ze on se juz stworzyl osobe ktora TOTALNIE pasuje do ciebie i zktora TOTALNIE jestes szczesliwy? MOJ BOG jest taki i jasne ze to potrafi, czy TY go sluchasz i czekasz i ja odnajdziesz razem znim... TO JUZ TWOJA decyzja... i ja czekalam 22 lata... i jak poznalam se PRimi to go niechcialam, odmowilam mu niewiem ile razy, ale od tego momentu co przyjechalam to on wiedzial ze cos jest wmnei, co go pocioga i chcial wiedziec czy to mozliwe ze to jestem ja. i ja mu mowilam ze to neima sensu bo ja jestem z tamtond a on stond, ze niemamy szanse, ze ja jestem tutaj aby pracowac, ze ani jezyk doskonale nie umiem i ze nie mamy przyszlosc. I BOg zaczyl do mnei mowic... "ZAufaj Panu a nie wlasnym Rozumie, zaufaj Panu", znacie ten werset? zaczynal mnei slecic... z Dziecmi mialam sie tutaj go nauczyc, Anna mi go napisala wczesniej w zeszyciku i byl dokladnie na te dni, Andzrej mi cos w tym stylu napisal, odworzylam biblie i TO jest moj tekst co mi wpisali jak mi ja dali...

"ZAUFAJ BOGU ANIE WLASNYM ROZUMIE"

i powiedzialam BOGu, dobra ufam TOBIE, jak to jest od ciebie to mi to pokasz, pomusz mi

i modlilam sie, i poscilam, wiecie ze poscilam 3 tygodnie, to bylo tez oto. i BOG mi odpowiadal, bo on ZAWSZE odpowiada jak sie go pyta... w 3 tygodniu mojego postu, Primi poscil z mna

i jestesmy razem i jestesmy strasznie szczesliwi, nie wyobrazacie sobie jak bardzo mozna byc zakochana... zaskoczeni?? ja TEZ , ale taki jets BOG, czlowiek planuje ale BOG czasem inaczej ulozy rzeczy...

jednak sa problemy... jestesmy pewni ize jestesmy dla siebie i mamy razem jeden cel SLUZYC BOGU gdzie kolwiek to bedzie, jednak niewiemy jeszcze co BOG odnas chce, gdzie nas chce, czy na jakis czas musimy sie rozlonczyc, czy ja mam studiowac czy co, neiwiemy, i czas biegnie szybko i to nas menczy, naprawde nas menczy, jego bardziej niz mnie... my sie oto modlimy, duzo, tez razem , ale jednak, czlowiek czasem jest bezradny, dlatego prosze WAS abyscie sie modlili, aby BOG nam pokazal co i jak i gdzie i kiedy...

Prosze was

 

16.4.09 20:07


Jose siedzi w naszym pomieszczeniu co mysmy mu przygotowali, bez swiatla, bez wyjscia, same sciane... tam zostanie na tydzien albo wiencej , zobaczymy , tylko na ubiekacje , do jedzenia i do mycia sie jego wyciogamy ztamtond, chcecie wiedziec co narobil?? moge wam powiedziec:

 

w sobote Claudia, co ma 17 lat, potczebowala baterie, Jose mial baterie, i jej powiedzial ze jej pozyczy ale ZACOS....

wienc poszli sobei do tej malej hatki donde sie piere pranie, on sie sciognol spodnie i ona se sciogla spudnice i sie Jose polkozyl na nia, i nei bede wnikala w szczegoly, dobrze ze Ramiro przyszedl i slyszal jak Claudia plakala, i nic widzial konkretnego bo zaraz wychodzili z tego jak zaczyl wolac...

ten czlowek ma 10 lat, wyobrazacie sobie??? 10? zaczyl nam opowiadac co widzial wrzystko jak zyl z mama jeszcze co byla prostytukta...

 gadalo sie ostro z nim, narazie zyje z tym pomieszczeniu tam bez swiatla, tylko na ubikacje i do jedzenia go wyciogamy... zobaczymy co to dalej bedzie

 z claudia tez sie gadalo, ostro, ale tez jets tak ze ona jako dziecko zostala zkwalcona , no i to tez zostawilo slady w nij.... 

jestem w szoku

21.4.09 00:18


ipidemia

ja niewiem czy slyszeliscie ottym, nam to zostalo powiedziane miesionc temu ze za 2 miesionce to ma przyjsc ale JUZ teraz sie zaczelo, wienc ottym pisze.

 w meksyku panuje wirus. az donas to jeszcze nie doszlo, ale Mexico-City napadlo ( najwieksze miasto na swiecie  tyle co wiem) , BAja California i jeszcze inna czesc Mexyku. ludziom zostajo zabronione wyjsc na ulice, tylko chorzi moga wychodzic aby dostac sie do szpitalu. nie ma lekarstwa. ludzie poprostu umieraja. ten wirus przyszedl od swin ale niestety juz napada ludzie. modlcie sie aby to dona snie doszlo. w telewizji ottym mowie, w gazetach ottym pisaja, ale ani nie mam gazety tutaj i nie oglondam telewizji.

 groznie straszne to jets, wienc was znow prosze o modlitwy zeby BOG nas chronil. Dziekuje

 

25.4.09 00:58


 [eine Seite weiter]



Verantwortlich für die Inhalte ist der Autor. Dein kostenloses Blog bei myblog.de! Datenschutzerklärung
Werbung