Startseite
  Über...
  Archiv
  Gästebuch
  Kontakt
 

  Abonnieren
 


 

http://myblog.de/meksyk

Gratis bloggen bei
myblog.de





 
znowu w pracy

tak znowu jestem w pracy

 i musze powiedziec ze mi to calkiem dobrze robi, ciesze sie znowu ptracowac, bo jets duzoroboty. Director narazie wyjechal do Ameryki, i Kim narazie jest Direktorem. Dziewczyny juz mowili ze sie cieszya ze wruce...noja, czeba zrozumiec ze oni sa takie...

jedna smutna sprawa sie wydazyla... maly Jesus pare razy spal w jolku Ramira. Ramira znalezli keidys na ulicy, nikt niewie ile lat m i dla tego jest z 9 letnymi w klasie, ale obserwujonc jego rozwuj psychiczny takze cielesny to na napewno 12 lub 13. noja... takie wymowki opowiadali Almie, az ona drzwi zostawila raz odwarte i siadla sobei posluchac co sie dzieje... Ramiro przekonuje, mniejwiencej zmusza albo "kupuje go zabawkami albo czyms" aby Jesus przyszedl do niego do lozka i robil mu masazy... bo CALYM ciele... juz sobie mozecie wyobrazac. potem Marco sobie zlabal Jesusa i go rozpytywal co i jak i wogule.. okazuje sie ze Ramiro tosamo robi z Tomasem.. im wytlumaczyli ze to jest bardzo zle i im wytlamaczyli co to jets gey i takie rzeczy.. sa poprostu jeszcze mali, pozatym to nei pierwszy raz ze im sie zdarzaja takie rzeczy... i tak w kolko, z Ramirem to samo robili i teraz on wykorzystuje mlodszych, niewiem kiedy to bedzie mialao koniec

2.7.09 18:37


Werbung


jutro odjezdza Kim

jutro juz odjezdza Kim, zobaczymy, pewnie ze to nie bedzie takie ladwe . szczegolnie dla JOSE. zobaczymy. pewnie bedzie szalal. ale zreszta to juz znamy.... tez Direcotr cierpi nadtym ze pojdzie KIm... dzisiaj go jeszcze pozegnamy.............smutne to wrzystko...i tylko zostalam jeszcze ja....zaczyly sie deszcze z jednej strony fajnie bo sie troche odswierzy z drugiej strony... I NASZ BUDYNEK? narazie stoji...smutne to wrzystko ...
8.7.09 19:00


kazdy moze byc missionarem

mialam zakupy w miescie wienc pojechalismy. wzielam Denis , jedna z starszych drzewczyn z soba i Director nas zostawil w miescie. jak weszlismy do pierwszego sklepu to zagadal mnie taki pan co siedzial na ulicy, wydaje mi sie ze bezdomny, troche mial wypite. mnie sie pytal co ma zrobic, bo ja znam odpowiedz. nei od razu zrozumialam co chcial. zaczynal mi opowiadac swoja historie, myslalam ze chce wiedziec z skond jestem albo cos, bo tak juz czasem ludzie mnie zagadali. Ale nic oto sie nie pytal. mowil ze 20 lat nei widzial swoja rodzine, z enie radzi sobie z zyciem i co ma zrobic aby sie zmienic. powiedzialam mu ze jedynie JEZUS mu potrafi pomoc, ON go potrafi zmienic. mowilam mu ze widocznie nie radzi sobei sam, ze wrzystko juz sprubowal ale nic nei pomoglo. JEZUS jest odpowiedza. sie mnei pytal od jakiej religji jestem, mowilam ze religja niejest taka wazna, ale ze jak sie wiencje interesuje religja ze u Adwentistow sie juz ma dobrze. itak troche gadalismy, jak sie odwrucilam i poszlam to jeszcze mi mowil zeby BOg mnei blogoslawil i ( bo juz inne osoby zaczynali stac i sluchac tez) poszla taka kobieta za nami. powiedziala ze jest Missionarka i ze zagaduje ludzi na ulicy i im pomaga. ze zna takiego chlopaka mlodego co sie interesuje wiara i by chcial pogadac. czy im sie nie moge zajonc ja. dala mi jego numer, imie i takie tam. KAZDY MOZE BYC MISSIONEREM DZIS, nie , kazdy POWINNY BYC
13.7.09 00:59


u dzieci

zostalam  na weekend z chlopakami mlodymi. Alma se pojechala gdzies z rodzinka i sobie wzieli dzieluzki, zostalam z chlopakami. no i narazie jest dobzre. ale dzisiaj mocno sie zaczeli bic ( mowie mocno bo zawsze sie bija )Tomas i Abram. Tomas poqwiedzial cos na mame Abrama. Abrama prawie nie moglam uspokojic, mosialam go czymac krzyczal, darl sie, az zaczel plakac z zlosci. powiedzialam ze ja bede go ukarala, nic nei chcial slyszec. " i co mu zrobisz? ja mu wystrzaskam zeby aby nigdy wiencej juz nie mowil cos na moja mame" inne chliopaki mi zaczeli mowic ze to neima sensu, ze go nie idzie uspokojic. tomas juz sie zamykal w ubikacji. z cala sila musialam Abrama uspokojic i mu powiedzialam ze nie bedzie go bic. Dlaczego? Bo to jets jego rodzina co ma- nic nei chcial slyszec ale mowilam dalej.  to samo mu sie stalo co jemu. taksamo nie ma rodzicow. jedynie on go rozumi, ci inni dzieci w szkole co maja rodzine NIc nei rozumia. dlatego sa bracmi. niestety ze nie sa u swojich rodzicow, ale co maja to maja szanowac i to jest SIEBIE. sie zaczynal uspokojic, plakal. az sie spytalam czy moge juz go poscic, nie bedzie go bic. Dal mi znac ze tak. mnie zrozumial. taksamo wystraszony Tomas , przed ktorem opowiadalam to wrzystko pewnie nie ebdzie juz nigdy mowil nic takiego. Pokazalo mi ile slosci i ile bezradnosci i smutku i bolesci nosia te dzieci. nei maja sie zle tutaj. .. ale jednak. Abram poszedl, nie bil go
13.7.09 01:10


kim se poszedl, ale pod koniec jeszcze mu ktos ukradl prawiewrzystkie pinienzy co mu zostaly. jeszcze byly rozne sztormy takze pojechal prawie tydzien pozniej jak planowal... ojej zostalam tylko jo. .....
17.7.09 06:12


jest tak cieplo, nei do wytczymania. az ze niemoge spac w nocy. tym bardziej zaczeli sie stormy, w nopcach czasem jest takie storm, tyle deszcze ze pottem nam brakuej wody albo prondu. noto jets najgorsze bo jak nei ma prondu, wentiladory nei dzialaja ani klimaanlagi, i nie jest do wytczymania. juz nei zostalo mi duzo czasu. juz niema prawie ludzi tutaj. wienc opisze co dokladnie robie od czasu jak se poszedl Kim.

Pilnuje wrzystkie starsze dziewczynyi jestem odpowiedzialna dla nich ( neistety tez to dotyczy powiedziec im zeby sie myli albo pozprzontali pokoj albo cos bo oni sobei potrafia zyc w takim balaganu, starego jedzenia i kupy od kotow , pelno zwiarzend)

organizuje eventy i rozne akcje

jestem odpowiedzialna dla BODEGE, to znaczy pokoj gdzie mamy,wrzystko zco jest potczebne, papier, shampon, mydlo, proszec, clor, pewnei ciuchy i takie rzeczy.

jestem VIJILANTKA, to znaczy wieczorem sprawdzam czy wrzystcy sa, roswietlam swiatla, zamykam bramki. taksamo rano wylanczam i odwieram bramki

wpisuje rzeczy co sa potczebne do kupowania i robie zakupy.

pomagam Directorowi wtym co potczebuje , to znaczy w poniedzialku jade z Directorem po jedzenia co ludzie nam podaruja.

pomagam czasem Almei z dziecmi , albow  kuchni ale tego to juz raczej mniej.

i takie rzeczy, to sa glownie, ale zawsze cos jest do roboty...

no ja, teraz wymyslilismy ze bedziemy zrobiliu sobiie basynek z dziecmi, wienc o 4 nad ranem wstaja aby wykopac dziure gleboka aby ztego zrobic malusienki basynek, tak wiecietroche zeby sie pomoczyc, ale w ten upal to juz jest duzo. no iwstaja o 4bo o 7 juz nei wytczymujesz na polu zpowodu upalu. no i wtym sie tez pomaga nonie.  noi tak czas leci

 

20.7.09 01:05


countdown sie zaczyl

zostal mi tydzien

 neistety nie psize duzo bo nie mam czas, mam duzo roboty

tutaj najwarzniejsze

 dzisiaj rano przy pracy nadworze Alm jakis zly ruch zrobila, noi od tego czasu prawie sie ruszac nei potrafi, bardza ja boli, juz zawiozl ja director do doktora , i czeba ja injectowac.

3 dzien jestem chora, brzuch mnei boli jak jem cos i sie robi twardy i sie wypycha jak bym byla wciorze ( NIE! NIE JESTEm!!) juz Alma mi dala tabletki , jem same platki z woda no albo troche owoce albo salate. wiencej dzieci juz bolalo brzuch, nie ale im sie to nei tczymalo tak dlugo. jak wruce pojde sie spraw\dzic na wrzystko.

Alma tez juz neihcce byc tutaj, kucharka tez mowi ze neichce zostac.

Lulu wczesniej etz mieszkala tutaj i chodzi w colpaku do szkoly, wienc nam pomagfa aby sobie zaplacic szkole. jest przy starszych dziewczyn, ale ja ja "supervisuje". wienc sie znowu przeniosla do mojego starego pomieszczenia.

Claudia jest bardzo chora ma Typhus y rozne inne infekcje mocne wienc zyje narazie kolo mnei, smaa w pokoju, aby nikogonei zarazic. miala 3 dni chloapaka ale Director jeje powiedzial z enei moze miec narazie relacji ( spowodu tego co sie stalo z jose) aby ja bronic. jeszcze nei ma te rzeczy w glowie dobzre poukladane, by sie moglo cos stac jej albo cos, tez gadal z tym chlopakiem.

jest straszny hytz, menczy mnie to tez, czlowiek sie czuje spioncy.

aha ukryz mnie pajonk . juz bylo ciemno , stalismy z Primi przy bramki jak czulam ze cos mi lazi po plecach. te uczucie nie jest nic nowego po te BIG koniki tu cioghle sie czucaja na ciebie, juz dobzre myslich ze na plecach a nei po twarzy albo do burzi jak to czasem bywalo...jak chcialam ja odczepic reka to czulam jak mnei ukryzla , strasznie bolalo, tylko widzielam pociemku jak uciekala, pottym poznalismy ze pajonk ali jaki nie widzielismy. palec mi odrazu spuchnyl i mocno bolalo jak by palilo, Primi mi wiciskal trucizne, pottem bylo lepiej

2 pozniej jeszcze troche bolalo nop ale dobzre ze nic gorszego nei bylo

 aha , nei bedieciemnei poznali, bo wczoraj poszlam se skrucic troche losy, i jak to bywa mowilam "tylko troszcze 2 centymetry" i mi skrucila tak ze ledwo se kuzyc moge zrobic jeszcze teraz mi sie ryczyc chce, ale no cos, i to przezyje non nie?

 

Tydzien zostal mi

30.7.09 21:58





Verantwortlich für die Inhalte ist der Autor. Dein kostenloses Blog bei myblog.de! Datenschutzerklärung
Werbung